•  

„Dzisiaj środę znowu mamy, na nowe moduły Was zapraszamy. Zaklaszczemy teraz w dłonie, bo wesoło Nam w tym gronie” :) Witamy Was bardzo serdecznie :) Życzymy miłego dnia i czekamy na Wasze relacje w komentarzach na FB :)

 

Hej, hej Przedszkolaki :) Mamy dla Was propozycję super gry matematycznej "Wyścig gąsienic”. Możecie w nią zagrać z Mamą, Tatą lub rodzeństwem :) Potrzebne Wam będą:

- kolorowe nakrętki (można zastąpić fasolą)

- kostka do gry

- mazak

Życzymy powiedzenia :)

Link: https://www.facebook.com/1392626340834253/videos/675351363039789/?story_fbid=2873108546119351&id=1392626340834253

Źródło: FB

 

Bardzo dobrze wiecie, że "ruch to zdrowie"- dlatego zachęcamy Was do aktywnego rozpoczęcia dnia :) Przebierzcie się w strój gimnastyczny, przygotujcie kostkę do gry i……….. do ćwiczeń Przedszkolaki :) Jak się pewnie domyślacie, dzisiejsze ćwiczenia gimnastyczne polegać będą:

- rzućcie kostką do gry i policzcie ile oczek wyrzuciliście

- wyszukajcie na kartach ilość oczek wyrzuconych przez Was i wykonajcie odpowiednie ćwiczenie z karty :)

Link: https://drive.google.com/open?id=1KnjGq3uo8HyyfqETrDpr4DSxE9qZMKY6

 

Zapraszamy Was na zajęcia plastyczne, podczas których wykonamy kolorowe ptaszki metodą origami. Niech Wasze prace będą tak kolorowe jak nasza piękna wiosna :) Do składania Przedszkolaki :)

Link: https://www.facebook.com/zwariowanetrio/posts/562587207708542

Źródło: zwariowane trio

 

Zabawy, w których dziecko będzie poznawało zależności między przezywanymi uczuciami, a mimiką twarzy z pewnością będą wspomagały rozwój jego empatii. Kamienne puzzle można stworzyć razem z dzieckiem by wspólnie bawić się i rozmawiać o emocjach.

Potrzebne będą:

* kamienie

* kolorowe markery

* woreczek lub pudełko do przechowywania kamiennych puzzli

Link: https://www.gamazbik.com/post/emocje-kamienne-puzzle-diy-sztuka-malowania-na-kamieniu

Źródło: gamazbik

 

Witam Was drogie przedszkolaki. Zapraszam Was do wysłuchania opowieści o niezwykłej mamie czarodziejce. Poproście rodziców o przeczytanie opowiadania. Waszym zadaniem jest uważne wysłuchanie opowiadania a następnie odpowiedzcie na pytania:

- Kim jest detektyw?

- Dlaczego mama była jak detektyw?

- Komu była potrzebna pomoc detektywa i dlaczego?

Proszę Was o wykonanie kart pracy str. 40-41, str. 94

„Jak nasza mama szukała złodzieja”.

Tam, gdzie byliśmy na wakacjach, rosła w polu samotna, rozłożysta sosna. Lubiliśmy siedzieć w cieniu tej sosny i słuchać, jak mama nam czyta. Ale któregoś dnia, gdyśmy tam przyszli, pod sosną nie było w ogóle cienia, tylko wszędzie słońce i słońce.

- Nieszczęście- zaszumiała sosna na nasze przywitanie- skradziono mi cień!

Mój najwspanialszy na śśświecie cień!!! Ratujcie mnie!!! SZszszukajcie, łapcie złodzieja. Chcieliśmy jak najszybciej biec na pomoc sośnie ale mama spokojnie siadła pod drzewem i zaczęła wypytywać:

- Kogo podejrzewasz?

- SZszszaraki!!! Przez całą noc harcowały tu jak szalone!!! Skrzyczałam je, bo nie dawały mi zasnąć. Obraziły się i poszły sobie. Na pewno zabrały ze sobą cień, żeby zrobić mi na złość. Nie mogłam tego zauważyć, bo przecież mój cień widać tylko wtedy, kiedy jest jasno.

- A wczoraj?- pytała mama.

- Dzień był pochmurny, twego cienia też nie mogłaś widzieć. Może przychodził tu ktoś wczoraj i zabrał go!!!

- Ależ wczoraj nie było nikogo, z wyjątkiem babci Grzelakowej- tej, co sprzedaje serki. Schowała się tu przed deszczem. To musiały zrobić szszaraki!- upierała się sosna.

- Zobaczymy- [powiedziała nasza mama podnosząc się z trawy.

- Chodźmy do babci Grzelakowej!  Babcia Grzelakowa była akurat w domu.

- Dzień dobry- powiedziała nasza mama.

- Czy moglibyśmy obejrzeć ten wasz duży koszyk do noszenia serów? Chłopcy mają zamiar upleść taki sam i chcielibyśmy się przyjrzeć, jak jest zrobiony.

- A proszę, weźcie go sobie z sionki. Teraz jest już wprawdzie stary i połamany, ale kiedyś był to piękny koszyk. Mieliśmy bardzo nie mądre miny, gdy postawiliśmy babciny koszyk na zalanym słońcu podwórku. Cień, który rzucał koszyk był cieniem rozłożystej sosny! Odczepiliśmy cień od koszyka i poszliśmy go oddać sośnie. Zanim przymocowaliśmy go powrotem minęło tyle czasu, że musieliśmy biec na obiad.

- Skąd to wszystko wiedziałaś mamo?- wypytywaliśmy po drodze. – skąd wiedziałaś, że cień jest u babci?

- Już dawno zauważyłam , że koszyk babci Grzelakowej jest w wielu miejscach popękany i połamany. Kiedy sosna powiedziała, że babcia ukryła się pod nią przed deszczem, pomyślałam sobie, że może cień zaczepił się o jeden z pękniętych prętów koszyka i babcia zabrała go ze sobą do domu. Jakoś mi się nie chciało wierzyć w te zające, które ukradły cień.

- Ojej, zawołał nasz starszy brat!- powinnaś, mamo pracować w policji i tropić złodziei!

- A dlaczego, mamo- zapytał nasz młodszy brat- powiedziałaś babci nieprawdę, że chcesz zobaczyć koszyk, bo my będziemy pleść taki sam?

- Po pierwsze- odrzekła mama- nie chciałam babci martwić. Gdyby się dowiedziała, że zabrała sośnie cień, byłoby jej przykro. Przecież zrobiła to niechcący. A po drugie- czy to nie prawda, że chcecie zrobić taki sam koszyk dla babci, zamiast tego, który już jest połamany? Wujek na pewno chętnie Wam pokaże, jak to się robi!!!